á
â
ă
ä
ç
č
ď
đ
é
ë
ě
í
î
ľ
ĺ
ň
ô
ő
ö
ŕ
ř
ş
š
ţ
ť
ů
ú
ű
ü
ý
ž
®
€
ß
Á
Â
Ă
Ä
Ç
Č
Ď
Đ
É
Ë
Ě
Í
Î
Ľ
Ĺ
Ň
Ô
Ő
Ö
Ŕ
Ř
Ş
Š
Ţ
Ť
Ů
Ú
Ű
Ü
Ý
Ž
©
§
µ
Ostatni tom serii przenosi nas w czasy Kubilaj-chana – człowieka, (...) który musiał wyjść z potężnego cienia swojego dziadka, Dżyngis-chana. Obserwowanie jego drogi – od spokojnego, wręcz wycofanego uczonego, po twardego, genialnego stratega marzącego o imperium od morza do morza – to absolutny majstersztyk psychologiczny. Iggulden pokazuje, że budowanie potęgi to nie tylko widowiskowe szarże i rozlew krwi, ale przede wszystkim polityczna samotność, trudne kompromisy i bolesna lekcja poświęcenia. Najbardziej poruszającym elementem tej książki jest jednak tragizm bratobójczej walki, a mongolskie imperium zaczyna pożerać własny ogon. Styl Igguldena jest jak mongolski łuk – surowy, precyzyjny i uderzający z ogromną siłą. Opisy bitew, brud wojennej kampanii, zapach końskiego potu i dymu, a z drugiej strony dworski przepych i kulturowy szok związany z podbojem Chin – wszystko to pulsuje życiem. Przez tę książkę się nie przechodzi, przez nią się pędzi w pełnym galopie, mimo że z każdą stroną podświadomie próbowałam zwalniać, byle tylko odwlec zakończenie.